Trudne, a tak lubiane
Krzyżówki i jolki z przymrużeniem oka mają wielu zwolenników. Cóż takiego jest w tych zadaniach, że przyciągają swym urokiem? Przecież teoretycznie rzecz biorąc, są trudniejsze do rozwiązania niż zadania z tradycyjnymi określeniami. Wszystko wskazuje jednak na to, że miłośnicy szaradziarstwa lubią także wyzwania i dlatego szczególnie chętnie mierzą się z przymrużonymi krzyżówkami czy jolkami.

Można powiedzieć, że autor zadania z „nieoczywistymi” objaśnieniami prowadzi swego rodzaju grę z rozwiązującym. Stara się go oszukać, zrobić zasłonę dymną, skierować jego sposób myślenia na błędny tor. A może to robić na najróżniejsze sposoby. Przyjrzyjmy się kilku przykładom takich działań:
W przypadku jolek poziom trudności jeszcze bardziej wzrasta, gdyż rozwiązujący, oprócz wstrzelenia się w sposób myślenia autora i odgadnięcia wyrazów, musi dodatkowo znaleźć ich miejsce wpisywania w diagramie. Dlatego w „Czasie na Jolki” staramy się choć odrobinę pomóc Czytelnikom, układając objaśnienia w kolejności alfabetycznej.
Według małego Jasia
Innym przyjemnym zadaniem z nieoczywistymi określeniami jest krzyżówka według małego Jasia. W tym przypadku określenia pisane są tak, jakby tworzył je młody chłopczyk, który nie zna właściwych znaczeń odgadywanych wyrazów, toteż kieruje się jedynie ich brzmieniem. Mały Jaś np. sądzi, że „skuter” to więzień w kajdankach, a „wydzieranka” – kłótnia z wrzaskami.

Zapraszamy do mierzenia się z naszymi jolkami z przymrużeniem oka – obiecujemy, że zarówno one, jaki wspomniany mały Jaś będą stale gościć na naszych łamach!

Bardzo fajne, ciekawie dobrane zadania jolek. Będę z niecierpliwością, czekała na następne numery.