Dla szaradzistów kalambur to przede wszystkim zadanie, w którym na podstawie krótkiej rymowanki należy odgadnąć określone słowo lub słowa, a następnie poddać je odpowiednim działaniom (np. połączyć, związać, odczytać kołowo, karuzelowo lub wspak), tak aby otrzymać rozwiązanie. A czym jeszcze jest kalambur? Zapraszamy do lektury garstki ciekawostek!
Czy wiesz, że…
kalambur to słowo zapożyczone z języka francuskiego (calembour), oznaczające GRĘ SŁÓW.
w dawnej polszczyźnie synonimem kalamburu było słowo PRZECHERKA (igraszka słów, dwuznaczny wyraz).
inne synonimy kalamburu to DWUZNACZNIK oraz EKIWOK (fr. équivoque).
według „Uniwersalnego słownika języka polskiego PWN” kalambur to „żartobliwa, dowcipna gra słów oparta na dwuznaczności wyrazów i identyczności lub podobieństwie ich brzmienia, będąca formą dowcipu językowego, stanowiąca także jeden z bardziej charakterystycznych chwytów semantyki poetyckiej”.

Julian Tuwim w dziele „Pegaz dęba” pisał, że kalambur „jest karambolem dwóch słów. Z tego zderzenia powstaje trzecie – i dalej się toczy. Kalambur może powstać i przy rozpołowieniu jednego słowa (…), i to rozbicie daje poprzedniemu brzmieniu nowy sens. Kalambur tworzy się również, gdy słowo podlega nieznacznej zmianie dźwiękowej, na skutek której odmienia się i znaczenie słowa”. Wymieniając różne rodzaje kalamburowych łamańców, mistrz Tuwim wspomniał m.in. o modzie na kalambury o budowie „krokodylematycznej”, tj. takie, w których jedno słowo wlazło w drugie (przykłady: Terpsycholera, miecz Darmoklesa, marksylianka, dyktaturek).
przez wiele lat we Wrocławiu przy ul. Kuźniczej działał studencki Teatr Kalambur. Dziś w jego miejscu mieści się kawiarnia artystyczna „Pod Kalamburem”.
współcześnie słowo „kalambury” wielu osobom (zwłaszcza młodszym) będzie kojarzyć się z grą towarzyską, w której gestami, bez pomocy słów, należy pokazać odgadującym określony wyraz, frazę lub zdanie.
autorką powieści „Kalamburka” jest Małgorzata Musierowicz.
Nasze okołokalamburowe rozważania kończymy doskonałą kalamburową fraszką Stanisława Jerzego Leca, mistrza myśli nieuczesanej:
Wszedłem w las stary
i kalam bór.
Gajowy żąda kary.
A ja chichoczę w konary:
„To tylko – panie – kalambur!”
„To tylko – panie – kalambur!”
Dziękujemy za uwagę, pozdrawiamy!
