Szaradziarski spacer po Krakowie – odcinek #1

Serdecznie zapraszamy Państwa na spacer po centrum Krakowa! Nie będzie to taki zwykły spacer, ale odrobinę szaradziarski. Jak wiadomo, „normalnego” turystę interesują zabytki, widoczki, ciekawostki, muzea itp., natomiast turystę szaradzistę interesują przede wszystkim napisy. Zerka tu i tam, tropiąc gry słów, szukając homonimów, anagramów, metagramów. Naszą marszrutę podzieliliśmy na kilka odcinków, aby nikogo zbytnio nie zmęczyć. To co, gotowi, plecaczki spakowane? Zatem ruszamy!

1. Zaczynamy od bardzo charakterystycznej budowli w obrębie krakowskich Plant. Patrzymy na nią i nagle pojawia się myśl, że to przecież byłaby doskonała nazwa dla portowej tawerny. O jaką nazwę chodzi i dlaczego właśnie dla tawerny?

2. Na wschodniej pierzei krakowskiego rynku natrafiamy na obiekt gastronomiczny o nazwie „Pankejk” i natychmiast odzywa się w nas instynkt anagramisty. Czy zgodzą się Państwo, że na zdjęciu uwieczniliśmy po prostu jedną z wielu krakowskich _ _ _ _ _ _ _?

3. Skręćmy w ulicę Szewską i pozostańmy w klimatach kulinarnych. Oto oferująca włoskie dania restauracja o wdzięcznej nazwie „Boscaiola”. Czyżby jej właścicielką była jakaś cudnej urody Jolanta? Wchodzimy do środka, gdzie obsługa z uśmiechem tłumaczy, że nie, nie, nic z tych rzeczy, a „boscaiola” to po włosku… drwal.

4. Postanawiamy skorzystać z krakowskiej komunikacji miejskiej. Podjeżdża tramwaj, wsiadamy do środka i nasze oczy natychmiast raduje elegancka siedzeniowa derma, a w głowie rodzi się pomysł na rebus anagramowy. Proszę odgadnąć, co przedstawia ilustracja, a następnie przestawić litery i ułożyć dwuwyrazową zachętę dla internauty, o początkowych literach: N., K.!

5. W zapadającym zmroku nasz wzrok przyciąga neon krakowskiej lodziarni o świetnej homonimowej nazwie „Smocza gała”. Co prawda smoki bardziej kojarzą nam się z gorącym oddechem niż z zimnym deserem, ale jak tu nie docenić tej zgrabnej gry słów?

6. Być w Krakowie i nie wstąpić do obiektu w sercu rynku? No nie godzi się! Niech to kupieckie miejsce posłuży nam za materiał do zagadki. Obiekty na obu ilustracjach mają 8 wspólnych liter. Jaki rzeczownik można z nich ułożyć?

7. Miejsc noclegowych w grodzie Kraka jest pod dostatkiem: hotele, hostele, pensjonaty. A gdzie szaradzista najlepiej odpocznie przed podróżą? Oczywiście, na ul. Floriańskiej!

8. Nim jednak wyruszymy w dalszą drogę, warto zerknąć do niewielkiego sklepu przy ul. Sławkowskiej, by zaopatrzyć się w nową walizeczkę. Nazwa na szyldzie brzmi naprawdę zapominalsko!

9. Przechodząc opodal pomnika Adama Mickiewicza i pomieszczeń krakowskiego muzeum, na wystawie dostrzegamy kilka książek, a wśród nich pozycję o walorach edukacyjnych, dedykowaną młodszym czytelnikom. I jak tu się nie uśmiechnąć? 😊

10. A może by tak odsapnąć krzynkę i sięgnąć po lampkę szlachetnego trunku? Przy okazji zerknijmy anagramowym okiem na nazwę jednego z lokali. Jak Państwa zdaniem prezentuje się ten szyld?

Dziękujemy za uwagę, do zobaczenia w kolejnym odcinku „Szaradziarskiego spaceru po Krakowie”! 📷