Dla duszy gram…

Andrzej Poniedzielski – poeta, piosenkarz, satyryk, artysta kabaretowy, konferansjer, aktor, reżyser, scenarzysta. W tym roku obchodzi 50-lecie działalności artystycznej. A może także szaradzista? Specjalnie dla Państwa wybraliśmy kilka fragmentów jego wierszy i piosenek, w których pobrzmiewają szaradziarskie akcenty, takie jak anagramy, metagramy, skrótki, homofony, homonimy, kalambury. Wszystkie cytowane utwory można znaleźć w zbiorze „Dla duszy gram” (wyd. Prószyński i S-ka).

Piękne są to cytaty, moglibyśmy jeszcze dużo więcej. Wspaniale brzmi na przykład tytuł wiersza „Para – finał”, w którym „pachnie parafina – finał dziś ta para ma (…) Samotności dwie – odnalazły się”. Zgrabny metagram znalazł się w wierszu „Wiośniej” („Wiośniej, gdy lżejsze paletko, wolniejsze poletko i rower zdają się mówić – przeproś mnie”) a homonimy – w wierszach „Bowiem… bo wiem” oraz w utworze „A w bezmiarze niepewności”, gdzie „myśl rodzi się uparta, podejrzenie, już pewność prawie, że jedyny klucz w jedynie słusznej sprawie tworzą żurawie…”. No poezja, po prostu poezja. Miłej lektury!