Ile tchnionek ma kąpielica?

Nasze ostatnie wpisy o nowych nazwach tygodnia oraz o spolszczeniach słowa „weekend” zainspirowały nas do wspomnienia o jeszcze innych ciekawych próbach poszukiwania polskich odpowiedników dla wielu obcych nazw. Cofnijmy się w czasie o ponad 100 lat.

XIX-wieczna rewolucja przemysłowa przyniosła z Zachodu do Polski sporo nowych nazw. W 1911 r. powołano Komisję Słowniczą przy Stowarzyszeniu Techników Polskich. Jej zadaniem było stworzenie nowych słów – polskich nazw m.in. dla aeroplanu, okularów czy też wanny. Jak wyczytaliśmy w portalu culture.pl, sam Stefan Żeromski wnosił o powołanie specjalnego towarzystwa „do czuwania nad czystością języka”, by pozbyć się z polszczyzny wszelkich germanizmów, rusycyzmów i tym podobnych naleciałości.

Między innymi ogłoszono konkurs na propozycje odpowiedników dla francuskich słów: szofer, garaż, automobil. Za najlepsze uznano:

🔸 dla słowa „szofer” – wyraz KIEROWCA
🔸 dla słowa „garaż” – wyraz ZAJEZDNIA
🔸 dla słowa „automobil” – wyraz SAMOCHÓD, względnie SAMOJAZD

Były też kolejne propozycje spolszczeń. Obcą „bibliotekę” zalecono zamieniać na KSIĄŻNICĘ, „fakt” – na ISTOŚĆ, „wannę” – na KĄPIELICĘ, a dla „okularów” zaproponowano – uwaga – DOWZROCZ. Z kolei dla wyrazu „gramatyka” wymyślono JĘZYKOŚLEDNIĘ, a dla „sylaby” – TCHNIONKĘ.

Oczywiście my, ludzie XXI wieku, już doskonale wiemy, które z powyższych propozycji przetrwały próbę czasu… Na zakończenie przypomniały nam się jeszcze wywołujące uśmiech na twarzy próby spolszczenia tenisowych słówek „forhend” i „bekhend”. Trzeba przyznać, że propozycje ODSIEB i DOSIEB brzmią wspaniale! Dziękujemy za uwagę, pozdrawiamy!