Oczywistym jest, że zarówno krzyżówka jak i jolka mają swoich entuzjastów. Podywagujmy chwilę na temat tego, czym tak naprawdę różnią się między sobą.
Jak zdefiniować krzyżówkę?
Krzyżówka to łamigłówka słowno-literowa, w której zadaniem rozwiązującego jest odpowiednie dopasowanie haseł (np. odgadnięcie, utworzenie) i wypełnienie diagramu złożonego z krzyżujących się ze sobą rubryk. Standardowo te rubryki to rzędy i kolumny. Rozwiązujący wie, gdzie wpisywać dany wyraz lub hasło – zwykle jest ono oznaczone numerem w diagramie. Cała zatem trudność to ustalenie, co wpisać.

Czym jest jolka?
Jolka to rodzaj krzyżówki, w której występuje dodatkowa trudność: określenia do haseł są wymieszane, a rozwiązujący musi dodatkowo ustalić miejsce wpisywania wyrazów do diagramu (czyli mamy dwa wyzwania: co wpisać oraz gdzie). Określenia wyrazów są zwykle podane w kolejności losowej. Tę dodatkową trudność autorzy odrobinę „niwelują”, np. ujawniając w diagramie wybrane litery lub wyrazy, albo też podając określenia w kolejności alfabetycznej odgadywanych słów. Albo stosując jeszcze inne pomysły – oczywiście po to, żeby rozwiązujący miał choć kilka dobrych punktów zaczepienia, dzięki którym może zacząć wpisywać wyrazy.

Co wyróżnia jolkę od krzyżówki?
Potocznie rzecz ujmując, każda jolka jest krzyżówką, ale oczywiście nie każda krzyżówka jest jolką. Można uznać, że przy podobnej trudności określeń jolka jest generalnie trudniejsza do rozwiązania i stanowi większe wyzwanie niż krzyżówka. Dla jednych Czytelników będzie to jolek zaletą (im trudniejsze zadanie, tym większa satysfakcja z rozwiązania), inni z kolei mogą uznać, że wystarczającą frajdą jest samo odgadywanie różnorodnych haseł, bez konieczności poszukiwania miejsca na ich wpisanie. Każda z tych grup będzie miała rację, wszystko bowiem jest kwestią gustu i przyzwyczajeń, a te z definicji są subiektywne.

A może coś pomiędzy?
Czy istnieje zatem złoty środek, zadanie akceptowane zarówno i przez zagorzałych wielbicieli krzyżówek, i przez miłośników jolek? Ależ oczywiście! Można by je nawet nazwać półjolką. Będzie to zadanie, w którym część określeń będzie podana tradycyjnie (z numeracją), a część – wymieszana. I już wilk syty, a owca cała! 😊 W każdym numerze Czasu na Jolki znajdą Państwo co najmniej kilka takich zadań. Miłego rozwiązywania!
