Kalendarze szaradzisty

Kto z Państwa pamięta „Kalendarze Szaradzisty”? Mamy ich trochę w naszym archiwum. Wylosowaliśmy jeden, by sprawdzić zawartość i podumać nad tym, jak dawniej wyglądały szaradziarskie pisma. Zerknijmy zatem do „Kalendarza Szaradzisty” z 1968 r.!

Objętość imponująca – 160 stron. W numerze kąciki, m.in. z kalendarzem na każdy miesiąc, zestawami rebusów, szarad (wiele tematycznych, inspirowanych np. znakami zodiaku). Jest sporo publicystyki – można przeczytać artykuły Mariana Butryma o szaradowych unikatach (wśród nich wymienione takie zadania jak szarada biliterowa i kariada!), a także o drobnych formach literackich. O zadaniach diagramowych pisze Alfred Nowakowski, a o łamigłówkach końca wieku – Tadeusz Butkiewicz.

W numerze nie brakuje dużych, nierzadko dwustronicowych zadań. Uwagę zwracają gigantyczne diakrostychy o ponaddwustuliterowych (!) rozwiązaniach, krzyżówki czeska i włoska, quiz olimpijski, konikówka, homonimolog. Są także wirówki i zadania tematyczne, takie jak pantropa muzyczna, zoociągówka czy też eliminatka obrazkowa z nazwiskami sławnych osób. Można znaleźć mnóstwo drobnych form oraz kilka łamigłówek matematyczno-logicznych. Określenia różne, od prostych po bardzo trudne (dużo geografii). W numerze nie ma jolek – każde zadanie diagramowe to rodzaj krzyżówki, w której wiadomo, gdzie wpisuje się odgadywany wyraz. Wszystkie zadania są podpisane pseudonimami autorek i autorów.

Na ostatniej stronie – spis treści oraz informacja o nagrodach. Do wygrania nagroda główna – 1000 zł – za rozwiązanie co najmniej 100 zadań. Do tego kilka pomniejszych nagród pieniężnych, a także aż 120 nagród książkowych!

Chętnie posłuchamy Państwa wspomnień o szaradziarstwie dawnych czasów. Kto rozwiązywał „Kalendarze Szaradzisty”? A może komuś udało się w tamtych czasach wygrać jakąś nagrodę? Proszę dać znać!